Malowanie na ścianie
niedziela, 18 marzec 2012
A wszystko zaczęło się od krówki z pewnej gry planszowiej, na feriach zimowych 2012r.

Etap pierwszy - szkic i naniesienie jasnych barw.
Nie mając nic innego do roboty naszkicowałem krówkę na papierze. Spodobała się i Gosia, jak to później opowiadała, już wiedziała kto namaluje w pokojach ich chłopaków kubusia z tygryskiem i scoobydoo.
Poniżej efekty naszych zmagań sobotnio - niedzielnych. Przeniesienie wzoru to pestka, ale pomalowanie to już inna bajka :) Mamy nadzieję, ze się będzie podobało.

Kolejne barwy :)

Szczegóły - łatki tygryska to precyzja

Efekt końcowy!

Najważniejsza ponoć jest obroża i znaczek. Tak mówi Szymon.

Kontury to dość czasochłonne zajęcie w całości.

Efekt końcowy :)